Gym Sanctuary

Waskularyzacja – co to jest i jak ją osiągnąć?

Wielogodzinne trening cardio, zdrowe odżywianie, regularny wysiłek fizyczny i urozmaicenie w aktywności fizycznej – każdy, kto dąży do zbudowania wymarzonej sylwetki wie, jak wiele pracy trzeba włożyć, aby osiągnąć zamierzony cel. Najczęściej tym celem jest redukcja tkanki tłuszczowej i/lub rozbudowa tkanki mięśniowej. Wraz z nimi pojawia się także tajemnicze pojęcie waskularyzacji, o którym nieco więcej piszemy w nowym wpisie blogowym. 

Waskularyzacja co to?

Waskularyzacja – czyli popularnie „okablowanie”, polegające na zwiększeniu widoczności żył w obrębie mięśni. Docelowo sportowcy- zarówno kobiety, jak i mężczyźni – dobierają ćwiczenia i żywienie w taki sposób, aby spotęgować widoczność żył. 

Co ważne – proces waskularyzacji jest złożony i długotrwały. Nie da się osiągnąć tego efektu po jednorazowym cyklu treningowym. Zamiast tego, konieczna jest sumienność i opracowanie planu, dzięki któremu to m.in. zmniejszysz poziom tkanki tłuszczowej w organizmie. 

Waskularyzacja – to efekt niskiego poziomu tkanki tłuszczowej i dużej masy mięśniowej?

I tak i nie. Owszem, redukcja tkanki tłuszczowej jest krokiem niezbędnym i podstawowym, aby osiągnąć wymarzony efekt. 

Bez obniżenia procentu tkanki tłuszczowej, widoczność żył jest niemożliwa do osiągnięcia. Szacuje się, że w całym procesie niezbędna jest jej redukcja nawet o 10%. Zmniejszenie masy tkanki tłuszczowej bazuje na ujemnym bilansie kalorycznym (tj. musisz więcej spalać, niż jeść), ale także na systematyczności, cierpliwości i regularności. Nagłe, drastyczne zmiany (np. głodówki), mogą przynieść zupełnie odwrotny efekt, a ciało, które wejdzie w tryb „obronny”, zacznie odkładać tłuszcz, tworząc tzw. zapasy. Dlatego też waskularyzacja mięśni jest zadaniem złożonym i najczęściej podejmowanym pod okiem specjalistów – dietetyków i trenerów. 

Jak zwiększyć widoczność żył?

Co ważne – oprócz redukcji, ważne jest także, aby wdrożyć inne elementy, które mają wpływ na widoczność żył. Mowa tu o m.in.:

  • Zwiększeniu tkanki mięśniowej. Masę mięśniową buduje się za pomocą treningów siłowych i zbilansowanej diety. W przypadku mięśni ważne jest, aby budować je w sposób stopniowy, dostarczając przy tym niezbędnego tlenu i składników odżywczych. Dlaczego? W dużym uogólnieniu – wzrost mięśni poprawia strukturę naczyń krwionośnych. 
  • Odpowiednio zbilansowana dieta i produkty zwiększające poziom testosteronu, który usprawni proces rozbudowany mięśni. Na talerzu więc powinny znaleźć się takie produkty, jak: orzechy, oleje roślinne, fasola, cebula, warzywa liściaste i surowe jaja. Pamiętaj jednak, że dieta powinna być ułożona w sposób indywidualny – tj. z uwzględnieniem Twoich problemów i potrzeb. Ważne jest, aby usunąć z diety cukier, skrobię modyfikowaną i żywność przetworzoną. Resztę – tj. dokładną ilość węglowodanów, białka i tłuszczu – należy dobrać w taki sposób, aby uwzględnić wyjątkowy tryb życia, płeć, wiek i rodzaj treningów. 
  • Suplementacja. Waskularyzacja mięśni zachodzi w bardziej efektywny sposób, jeśli dostarczysz organizmowi m.in. kofeiny, azotanów i cytruliny. 
  • Plan i odpowiednie ćwiczenia. Nie każda aktywność fizyczna zwiększa masę mięśniową i nie każdy trening sprzyja waskularyzacji. W tym celu najlepiej sprawdzi się intensywny i wymagający trening siłowy, który stymulować będzie pracę naczyń krwionośnych. Ten typ treningu sprawia, że żyły się rozszerzają, a wraz z nimi przyśpiesza przepływ krwi. Dietetycy i trenerzy rekomendują klasyczne serie na siłowni, przeplatane jazdą na rowerze, basenem lub bieganiem. Warto rozważyć także trening interwałowy, który zwiększa gęstość naczyń włosowatych. 
  • Tlenek azotu. Zwiększenie jego poziomu w organizmie wspiera elastyczność układu sercowo- naczyniowego. Mówiąc więc nieco prościej – im tego poziom jest wyższy, tym jest sprawniejszy przepływ krwi. Na rynku dostępne są przedtreningówki, które mają za zadanie podnosić poziom tlenku azotu. Alternatywą dla nich są produkty spożywcze, takie jak np. czosnek, warzywa (zwłaszcza zielonych warzyw), seler, sałata lodowa i granat.
  • Brak zastanej wody w organizmie. Retencja wody to nierzadko główny powód występowania opuchlizny, która z kolei utrudnia proces waskularyzacji. Aby uwydatnić żyły należy unikać zastojów poprzez m.in. diuretyki, limfodrenaże i odpowiednie nawodnienie. Ważne jest więc, aby pić dużą ilość niegazowanej wody, która wspomaga oczyszczanie organizmu i tym samym – uwydatnia żyły. Pomóc Ci w tym mogą składniki odżywcze obecne w pomidorach, awokado i bananach, które zawierają sporo potasu.

Co istotne – predyspozycje co do widoczności żył są uwarunkowane genetycznie. Zdarza się więc, że proces u jednego sportowca zachodzi efektywniej i szybciej, a u innego – wolniej. Potraktuj więc całe ciało w sposób holistyczny, nie bądź dla siebie zbyt surowy, uzbrój się w cierpliwość i powoli dąż do swojego celu. Wiele miesięcy pracy pozwoli Ci cieszyć się mocno uwidocznionymi żyłam – życzymy powodzenia!

Powrót do listy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *